11.05.2011

NIE BÓJMY SIĘ ZAKRĘTEK!


Korek jest klasyczny, ponadczasowy, niezawodny i nierozerwalnie związany ze szlachetnym winem zamkniętym w butelce, którego jest strażnikiem. Wszystko to prawda, ale nowe technologie w temacie zamknięcia wina, nie oznaczają trunku gorszych lotów. Wręcz przeciwnie, śmiało mogą konkurować z korkiem naturalnym.

ALUMINIOWA ZAKRETKA

Taka zakrętka zazwyczaj składa się z części aluminiowej, czyli zakrętki właściwej oraz wkładki wyściełającej wewnętrzną jej stronę, i zapewniającą trwałą izolację wina. Mimo, że nazwa to „zakrętka”, to nie jest ona zakręcana a wciskana na szyję butelki, po czym dociska się za pomocą specjalnej aparatury blachę do wyżłobień na butelce, te wytłoczone rowki, służą potem do odkręcenia i ewentualnego ponownego zakręcenia zakrętki.

Niektórzy specjaliści twierdzą, że wino pod aluminiową zakrętką ewoluuje wolniej i ma intensywniejsze i „czystsze”  aromaty oraz lepszą świeżość, a co najważniejsze utrzymuje długo walory wina. Poza tym daje  stałą-jakość win, powtarzalną w każdej butelce. Doskonale zapobiega ryzyku utlenienia. Wiele badań i doświadczeń pokazuje, że zakrętka może chronić wina lepiej od korka, ale pod warunkiem, że posiada ona odpowiednią konstrukcję wewnętrznej warstwy wyściełającej.

Obecnie jest to bardzo popularna forma zamykania wina, dosłownie wchodzi na rynki światowe przebojem. Zwłaszcza zawładnęła winami z Nowego Świata. Niekwestionowanym liderem zabezpieczenia butelek tą metodą jest Nowa Zelandia. Co raz częściej spotykana także w Europie. Producenci i importerzy przekonali się, że wcale nie gorzej niż naturalny korek chroni aromaty i wino. Śmiało wino z aluminiową zakrętką, po jego otwarciu można przechowywać w lodówce przez nawet dwa tygodnie i zachowuje one swoją świeżość i aromaty. Przez lata raczej metoda wykorzystywana przy winach z tkz. entry level czyli niższego segmentu, dziś winnice zamykają w ten sposób wina od tych podstawowych przez droższe, bardziej wyszukane.

Ja często mam w domu wina zamykane tą metodą, i jestem zwolenniczką tego sposobu. Jest wiele zalet, które przesądzają za tym, aby ich używać. Są tańsze od korka naturalnego. Zakrętka taka podlega recyclingowi, i nie zmienia to jej jakości, wręcz zużywa taki proces mniej energii niż w przypadku wyprodukowania nowego zamknięcia. Zatem daje to lepszą, jakość dla większej ilości ludzi. Ważne jest też to, że swobodnie można dysponować winem, gdyż w przypadku wino korkowanego, należy dość szybko spożyć zawartość butelki. Natomiast, jeśli wino jest zakręcane, spokojnie można do niego wracać „na raty”.  Dzięki swojej szczelności likwiduje ryzyko wina uszkodzonego. To co wielu producentów ceni sobie szczególnie, to że wino pod zakrętką nie ulega „modyfikacjom” smakowym i aromatycznym, czyli producent ma pewność niezmiennej jakości oferowanego konsumentowi wina.

KOREK
Ma on wiele zalet, ale ma też i wady. Najpopularniejsza to „wino korkowe”, a dokładnie mówiąc skażeniem Trójchloanizolem TC karze wielu producentom poszukiwać alternatywnych rozwiązań z ich zamykaniem. Dlatego win korkowanych w inny sposób przybywa i ich liczba sięga bilionom rocznie, na całym świecie, to niestety wciąż mają one negatywny image, kojarzone są, bowiem z winami z najniższego segmentu, czyli tanimi. Stąd też walka producentów tych nowych zamknięć o klientów z wyższej półki. A tych przybywa i to w regionach kojarzonych z winami eleganckimi jak Bordeaux czy Burgundia.

Korek to w rzeczywistości kora dębu korkowego. Znaleziska archeologiczne datowane na V w p.n.e. pokazują amfory zamykane kawałkami kory. Już w starożytności głównym „producentem” korka był Półwysep Iberyjski. Odcięcie tej części kontynentu przez panowanie Arabów od reszty Europy, sprawiło, że korek do XIV wieku zniknął. Dzisiejszy korek, w zbliżonej formie, używany do zatykania wina pojawił się po raz pierwszy w Anglii, na przełomie XVI i XVII w. Początkowo korki wystawały z butelek, aby łatwiej je było wyciągnąć. Następnie jednak wymyślono korkociąg ( pierwszy patent pochodzi z 1795 r.). W końcu odkryto, że przechowywanie wina w pozycji poziomej, utrzymuje w korku wilgoć, co wpływa na lepsze przechowywanie zawartości butelki.

Kora dębu korkowego ma odmienną budowę, od pozostałych drzew. Jej martwa część jest gruba i łatwo daje się oderwać od części żywej drzewa. Szybko odrasta i jedno drzewo, już w wieku 25 lat daje pierwszy zbiór, a potem przez 100 lat, co 10 lat kolejne zbiory. Ale to dopiero 50 letni dąb daje korek nadający się do wina. Od zbioru do zaoferowania winiarzowi korka- trwa proces obróbki materiału, suszenia go itp. Światowym liderem produkcji korka jest Portugalia, drugie miejsce to Hiszpania. Największym producentem korka naturalnego jest  portugalska, rodzinna firma Amorim, założona w 1870 roku.

Uwielbiam otwierać korkociągiem wina, i przyznam się, że z racji pracy korkociągów mam w domu znacznie więcej niż sukienek, szminek czy błyszczyków razem wziętych. To prawdziwy rytuał wbijać spiralę w korek, wkręcać ją, a następnie wyciągać go i ten charakterystyczny dźwięk w momencie, gdy korek opuszcza butelkę. Korkociąg, sam w sobie, jako przedmiot kultowy, z całym swoim ceremoniałem otwierania wina, wrósł w dziedzictwo kulturowe. Zatem po trosze granica między korkiem naturalnym a zakrętkami, w mniejszym stopniu przebiega na polu ekonomicznym, czy jakości alkoholu. To bardziej bariera psychologiczna, być może po jej dwóch brzegach leżą, z jednej strony sentymentalizm, tradycja, styl, a z drugiej modernizm, oszczędność, masowa konsumpcja.

Oczywiście, gdy mowa o winach do szybkiej konsumpcji, do trzymania ich maksymalnie przez dwa-trzy lata, trudno podważyć, jakość i przydatność zakrętek aluminiowych. Z przekonaniem, że zakrętka to wina „średnie” a korek to wino przednie, można a nawet trzeba dyskutować; o ile można argumentować winiarzom i konsumentom minusy korka naturalnego, to jednak  trudno jest się spierać z kwestią zamykania w ten sposób „wielkich” win, przeznaczonych do starzenia. Nauka wyraźnie pokazuje, że prawidłowe dojrzewanie w butelce wymaga stałego, choć minimalnego dopływy tlenu; korek naturalny dzięki swej budowie to umożliwia, szczelna zakrętka wręcz przeciwnie.


KOREK SYNTETYCZNY
Produkuje się go z tworzywa plastikowego, swoim kształtem i strukturą przypomina korek naturalny. W większości materiał ten jest biodegradowalny. Całkowicie wolny od problemu TCA i wina „korkowego”. Ma swoich zwolenników i przeciwników. Niektórzy specjaliści twierdzą, że może dostarczyć winu pewne „chemiczne” nuty. Niektóre badania naukowe wykazują, że porównaniu z naturalnym korkiem i aluminiowymi zakrętkami, ma najniższą gwarancję ochrony wina przed utlenieniem. Szybko tracą szczelność.


KOREK SZKLANY
Zwany Vino- Seal albo Vino- Lok. Stanowi hermetyczne zamknięcie i chroni przed utlenieniem oraz problemem TCA. Minusem tej metody jest jej koszt, jak podają statystyki koszt jednego szklanego korka to ok. 70 centów., kosztowna jest także linia butelkująca, musi  być odpowiednia butelka, oraz manualne uszczelnienie silikonową uszczelką.  Metoda ta jest popularna w Niemczech i Austrii. Jest to „podpis” niektórych winnic, które zupełnie odeszły od korka naturalnego jak np.Il Balzini z Toskanii.