03.05.2011

ZA ZIELONYMI WROTAMI EUROPY- WINIARSKA PODRÓŻ DO RUMUNII

Do Rumuni chciałam pojechać winiarsko, bowiem sądziłam, że ciekawa historia kraju i narodu, który jest jedyną nacją romańską jak wyspa na morzu ludów słowiańskich, oraz magiczna wręcz natura muszą mieć swój wpływ na wina. Nie myliłam się.
      

Rumunia kojarzy się z krajem postkomunistycznym, w którym się „nie przelewa” oraz gdzie wciąż pokutuje styl myślenia z byłego ustroju. I w dużej mierze tak jest. Ale to także kraj należący do UE, rozwijający się. Co dla mnie było ważne i co staram się powiedzieć o winach z Rumunii? Aby podejść do niech bez uprzedzeń, a wręcz przeciwnie z bardzo otwartym umysłem. Za kilka lat to może być ważna siła rynku europejskiego. 

Już dziś Rumunia jest w pierwszej dziesiątce producentów wina w Unii Europejskiej ( zajmuje szóstą lokatę). Wino jest obok ciężkich alkoholi i piwa dominującym alkoholem na rynku rodzimym. W 2007 roku produkcja wina osiągnęła poziom 5,5 miliona hektolitrów. W całym kraju uprawy winorośli to blisko 180 tysięcy hektarów winnic.
Budynek parlamentu w Bukareszcie pochodzący z epoki komunistycznej, zbudowany 
przez Ceasusescu


Kraj kusi różnorodnością geograficzną, rdzawo różowymi skałami Karpat, nizinami, rzekami, a zwłaszcza zielonookim Dunajem, wybrzeżem Morza Czarnego, czasem tak odrębne od siebie w charakterze miasta i wioski, sprawiają, że można dla Rumunii stracić głowę.
Karpaty 


Producenci dzielą się na tych na bardzo małą skalę, przydomowych i lokalnych, oraz na profesjonalnych ( w dużej mierze z kapitałem zagranicznym czy wręcz pod egidą marek zachodnich jak Halwood). Kilkanaście winnic zrzeszonych jest w APEV.

Tradycje winiarskie Rumunii sięgają czasów Neolitu. Archeolodzy szacują, że uprawa winnego krzewu ma tu 4000 lat. Miał go śmiertelnym ofiarować i objaśnić kultywację odpowiednik Dionizosa, bóg Sabazios.
           
Czas, kiedy w Rumunii wracała demokracja po latach reżimu to trudne momenty także dla winiarstwa. Ostatnie dwadzieścia lat to borykanie się producentów z problemami, takimi jak prywatyzacja ( zakończona w 2001 roku), która doprowadziła do rozdrobnienia winnic w prywatne ręce. Oczywiście plusem był powrót winnic w ręce ich właścicieli, jednak w obliczu produkcji ( jakości i ilości oraz konkurowania) stanowiło to wyzwanie.
Wrześniowe winobranie- ręcznie zbierane pieczołowicie winogrona

Wejście Rumunii do Unii Europejskiej to zastrzyk dopłat i funduszy na rozwój także tego sektora gospodarki. Ale także pewne odgórne unijne dyrektywy, jak ta, ze do końca 2014 roku połowa winnic ma być oczyszczona ze starych upraw. Jednak Rumunii myślą bardzo marketingowo i działają z wielkim rozmysłem oraz wyczuciem biznesowym. 
Winiarnia Vinarte

Byłam pod wrażeniem znajomości języków obcych, czystości, dbałości o szczegóły i stanu winnic oraz winiarni, którego nie powstydziliby się w żadnym innym winiarskim kraju. Myślę sobie, że to bardzo szczególna nacja ci Rumunii, to jedyny łaciński naród otoczony słowiańskimi sąsiadami, a dętego szczypta orientalizmu w postaci potomków hinduskich Ariów czyli Cyganów, którzy zadomowili się tu. Taki koktajl musiał zaowocować wyjątkową mentalnością i wyobraźnią całego narodu.


To prawdziwie ziemia błogosławiona przez bogów, greckich, trackich, rzymskich... Winnice Rumunii znajdują się na tej samej szerokości geograficznej, co winnice Bordeaux czy Doliny Rodanu. Klimat jest tu kontynentalny, z surowymi zimami i gorącymi latami. Różnice w opadach i temperaturach wynikają z położenia nad poziomem morza. 
Oltenia

Także różnorodność gleb ma swoje przełożenie na położenie czy to bliżej Karpat, czy w dolinie rzeki czy bliżej wybrzeża. Południowa Oltenia to pisaki doskonałe na białe odmiany, a także bogata w żelazo terra rosa.

W dużym uproszczeniu wina rumuńskie można podzielić na białe: Feteasca Alba, Feteasca Regala, Grasa de Cotnari, Tamaioasa Romaneasca, Francusa, Sarba, Zghihara de Husi , Pinot Gris, Sauvignon Blanc , Traminer, Italian Riesling, Aligote; czerwone: Feteasca Neagra, Babeasca Neagra, Novac, Cabernet Sauvignon, Merlot, Pinot Noir oraz różowe: Rose wines: Busuioaca de Bohotin.

Nie można odkryć win rumuńskich bez zapoznania się z rdzennymi odmianami pochodzącymi stąd . Feteasca Alba- stary szczep pochodzący z czasów rzymskich, rosnący głównie w rumuńskiej Mołdawii ( region nie niezależne państwo sąsiadujące z Rumunią) oraz Transylwanii. Daje wina wytrawne, o harmonijnej strukturze. W wino wnosi subtelną kwasowość i finezję. Feteasca Regala – także bardzo stara odmiana, uprawiana głównie w Transylwanii. Daje bardzo świeże, białe wina, o wysokiej kwasowości i wyrafinowanym bukiecie aromatów, zwłaszcza owoców tropikalnych. Cramposie Selectionata- to jeden z najstarszych szczepów w Rumunii, pochodzi z regionu Dragasanii. To prawdziwa ekslpzja aromatów owoców w winie, barwna kwasowość, przyjemna świeżość, to efekt końcowy. Tamaioasa Romaneasca- odmiana z rodziny Muscatów, daje wina o subtelnym mariażu słodyczy i kwasowości, oraz wykwintnym bukiecie nut kwiatowo-owocowych. Feteasca Neagra – to najpopularniejszy, a może najbardziej wypromowany i rozpoznawalny autochtoniczny szczep rumuński. Wina z niego pozyskane są utrzymane w stylu przednich burgundów, obfituje w aromaty suszonych śliwek, czerwonych i czarnych owoców, ciemnej czekolady, cynamonu. Babeasca Neagra- stara odmiana, głownie rozpowszechniona w Mołdawii. Novac- szczep odnaleziony  i reaktywowany zaledwie kilka lat temu. Daje wina o przejmującej, barwie rubinu i krwi. Odurza znakomitymi i wykwintnymi nutami przypraw, zwłaszcza kolorowego pieprzu ( białego, czarnego, zielonego), otulanych jeżynami, kakao, kawą.

Rumunia to kraina Draculi i krwi, czyli moje „czerwone” odkrycia winiarskie:


Domenille Sahateni

Anima Feteasca Neagra 2007 -  zaskakujący efekt, mimo, ze wino w 100% otrzymane jest z rdzennego rumuńskiego szczepu, ale efekt końcowy to wino w stylu międzynarodowym. W „ciemnym” degustowaniu obstawiałabym, ze jest to wino z Burgundii. Dominujące aromaty to: czarna porzeczka, śliwka, nuty mchu, grzybów, tytoniu. W smaku aksamitne i dobrze zbalansowane. Wino świetne do mięs z rusztu bada grilla. Jego potencjał aromatyczny daje szerokie spektrum łączenia z potrawami, próbowałam je także z bukietem letnich warzyw i delikatnym sosem oliwno- balsamicznym, także się sprawdziło.


Halewood Romania

Hyperion  Feteasca Neagra 2007- wino, które śmiało można określić mianem „zmysłowego”. „Nos” to idealny mariaż nut: poszycia leśnego, skóry, cygara, mokrych liści, śliwek świeżych i suszonych. Trunek złożony, kompleksowy, o bardzo bogatej strukturze. Chętnie spróbowałabym je z dziczyzna w sosie z owoców leśnych.


Vinarte

Soare 2003 – wino w 100% z Cabernet Sauvignon, 12 miesięcy dojrzewające w beczce. Bardzo mi się spodobało, bowiem zachowuje cały urok i potencjał jakie winno mieć szlachetne Cabernet, a jednak terroir miejscowe wniosło w nie odrobinę zawadiackiej pikantności. Zharmonizowane i subtelne.


Agricola Stribey

Novac 2006- metafora elegancji, z wykwintnym bukietem jeżyn, z odrobiną pikantności soczystej, dojrzałej czerwonej papryki. Okrągłe, przyjazne, przyjazne taniny i szlachetna kwasowość, a wszystko w optymalnych proporcjach. Moim wyborem kulinarnym byłaby cielęcina w sosie grzybowym.

Carl Reh Winery Crama Oprisor

Fragmentarium 2008- blend CAbernet Sauvignon, Shiraz, Pinot Noir, wino soczyste, intensywne, odrobinę krwiste i zwierzęce, ale otulone wiśniami. Dobra harmonia i struktura wina, krągłe, wyważone.

Cramele Recas

La Putere Feteasca Neagra 2007- to blend Feteasca Neagra 65% oraz Merlot i Syrah. Niesłychanie długie wino, przy wyrafinowanych aczkolwiek nie nachalnych taninach. Przyjemne, eleganckie, z przejmującym melanżem delikatnej pikantności i owocowości. Nuty zielonej papryki, wiśni, czerwonych porzeczek. Doskonałe do wołowiny i to na wiele sposobów. Ja bym chętnie połączyła je także z jagnięciną w słodko kwaśnym entouragu.

Winiarnia winnicy Recas