24.11.2011

COŚ DLA KAWOSZY



            Po zajęciu się ostatnio tematem herbaty, pomyślałam, że nie mogę po macoszemu potraktować kawy, która jest mi równie bliska i towarzyszy na co dzień. Zatem trochę inaczej o kawie, a precyzyjnie o trochę innej kawie...

Filiżanka kawy w paryskim  Le Dome

            Kawa to zdecydowanie coś więcej niż gorący napój albo “poprawiacz” ciśnienia krwi. To styl bycia i smak wielowiekowej tradycji łączenia picia palonych ziaren z więzami rodzinnymi i społecznymi. Metod przyrządzania kawy nie sposób wymienić, wariacji na jej temat jest wiele: francuska „mała czarna”, włoskie espresso, podwójne espresso po amerykańsku, po wiedeńsku, turecku, irlandzku itd. Jak wszystko także i kawa ma swoje warianty, rodzaje i odmiany. Oferta w kawiarniach i sklepach kawowych świata obejmuje zarówno kawy tanie, jak i te wykwintne. Jest też kawa, która zarówno ceną jak i smakiem wyprzedza wszystkie pozostałe. To Kopi Luwak.
Ziarna kawy- Ekwador

            Jak donoszą badacze, archeolodzy i antropolodzy pierwsze spożycie kawy miało miejsce w IX w.n.e. Kawa została wówczas odkryta na wzgórzach Etiopii. Pasterze górscy zaobserwowali zmianę w zachowaniu, a właściwie przypływ energii, jaki dawało spożycie ziarenek z krzaku kawy. Stąd następnie rozprzestrzeniła się do Egiptu i Jemenu, dalej w XV w dotarła do Armenii, Persji, Turcji i Północnej Afryki. W XVI wieku kawa cieszyła się powodzeniem np. w arabskich haremach. Ze świata Islamu zaś powędrowała do Włoch, całej Europy, Indonezji i obu Ameryk. Polska zawdzięcza kawę odsieczy spod Wiednia króla Sobieskiego. Dziś to jest to jeden z najpopularniejszych napoi świata. Mocno wrósł w mentalność, to symbol dostatku, relaksu, prestiżu. Miliony ludzi nie wyobraża sobie bez kawy poranka, śniadania czy spotkania towarzyskiego. Karty literatury czy kadry z filmów pełne są scen, w których bohaterowie popijają gorący, ciemny, aromatyczny napój.
W Wiedniu.... (©WienTourismus/Peter Rigaud)


            Kawa odgrywa istotną rolę w wielu nacjach. W Afryce i Jemenie od wieków traktowana, jako napój rytualny, wykorzystywany w licznych obrzędach. Kawa to także zatrudnienie i dochód milionów ludzi w krajach Afryki czy Ameryki Południowej. Pierwsza dziesiątka producentów kawy to: Brazylia, Wietnam, Indonezja, Kolumbia, Meksyk, Indie, Etiopia, Gwatemala, Honduras, Uganda. Jedne z najlepszych i najwykwintniejszych gatunków kaw pochodzą z: Jamajki (Blue Mountain), Gwatemali (Robusta), Etiopii ( Arabika) czy z Hawajów. Są wśród nich te droższe i najdroższe, ale żadna nie dorównuje cenie Kopi Luwak. Ten rodzaj kawy dostępny jest za naprawę niebotyczne kwoty ( funt kawy za  200 – 600 $, zaś jej kilogram za ok. 1000 €).          

            Dlaczego jest tak droga? Powodów jest kilka: legenda wokół jej produkcji a także fakt, że produkuje się jej zaledwie 300-400 kg rocznie. Jest to gatunek kawy niepodobny niczemu innemu na świecie. Tu oprócz pracy rąk ludzkich, w grę wchodzą także dość szczególne siły natury. Kopi Luwak pochodzi z południowej Azji ( Sumatra, Jawa, Filipiny, Wietnam). To tu ziarenka kawowca zjadane są przez ssaka zwanego popularnie cywetą ( w Azji zaś luwak). Zwierzę najpierw w dżungli szuka pięknych, dojrzałych, burgundowych i bardzo słodkich jagód kawowca, zjada je a następnie trawi ziarna. Na wpół sfermentowane wydala. Z jego odchodów są one pozyskiwane, a raczej odzyskiwane.  Luwak zajada się tylko najlepszymi owocami, trawi słodki miąższ, a  ziarenko oddaje prawie nienaruszone. Po wędrówce po jego układzie pokarmowym nasiona tracą goryczkę, zaś kawa z nich uzyskana zyskuje niesamowity, totalnie nowy smak i aromat. Po odzyskaniu ziaren, są one oczyszczane, wyparzane a dalej traktowane jak wszystkie inne gatunki kawy.                                                   
Brazylijskie ziarna, włoski kunszt czyli kultowe espresso
      Kawa ta najchętniej kupowana jest w Stanach Zjednoczonych i Japonii, ale także zaczyna być doceniana w Europie. Koneserzy kopi luwak wychwalają niesamowite doznania owego naparu. Oczywiście bazowy smak i aromat jest jak najbardziej zbliżony do doskonale zaparzonej, świeżo mielonej kawy. Jednak w przypadku tego rodzaju, pogłębiony o nowe wrażenia. Smak jest aksamitny, bogaty, zaś aromaty nawiązują do czekolady, karmelu. Mniej „kawowej” specyfiki na korzyść słodyczy otulonej tylko nieznacznie subtelną goryczką.

            Oczywiście kopi luwak ma też zagorzałych przeciwników. Zarzucają oni np. że to tylko mit. Inni zaś uważają, że jest to dalece niestosowne i niezdrowe. Jeszcze inni krytycy, którzy nawet poświęcili się i zdegustowali ową kawę- uważają, ze ni rzuca swoim smakiem na kolana. Wręcz przekonują, że smakuje nie jak kawa a kiepskiej, jakości herbata lub stęchłe ziółka. Ci, którzy akurat nie wybierają się ani do Indonezji ani na zakupy ze złotą kartą w kieszeni, mogą skusić się na pewien kompromis i spróbować tej kawy w jednej z amerykańskich lub australijskich kawiarni „na filiżankę” za bagatela kilkadziesiąt dolarów, lub kupić uncję mieszanki kopi luwak z jedną z doborowych Arabik lub Blue Mountain. Takie blendy są coraz częściej dostępne w wielu delikatesowych sklepach na świecie. Myślę, że miłośnicy gourmet muszą tę kawę spróbować, chociażby po to aby mieć własne zdanie. 


P.S.

Aromaty kawy w winie? Oczywiście! W czerwonych odmianach jak: Cabernet Sauvignon, Grenache, Syrah...