15.09.2015

STYL WINA NADAJĄCY SIĘ DO RÓŻNYCH KUCHNI?




  
Właściwie jakie powinno być wino do codziennych obiadów i kolacji?


Zdaję sobie sprawę, że tak postawione pytanie jest sporym uogólnieniem, nie mniej jednak pozwólcie, że się nad tym chwilę zastanowimy.

Odpowiadając na nie, z jednej strony należy podkreślić, że wszystko zależy od tego jaką potrawę planujemy serwować, jaki rodzaj proteiny itp itd. 

Spróbujmy jednal określić styl wina, w kierunku którego warto spojrzeć.
Jako konsument zapominając na chwilę o tym, że wino to także moja pasja i praca, do obiadów wtorkowych czy środowych, szybkich kolacji poniedziałkowych czy czwartkowych,  od wina oczekuję, że ma być lekkiej budowy, przyjazne, soczyste i aromatyczne czyli powiedzmy takie "śródziemnomorskie". I taka też z regóły jest szybka i nowoczesna kuchnia: pasty z różnymi sosami, lasagne, warzywne gulasze, potrawy z drobiu itp.

Ostatnio miałam okazję spróbować dwóch win, które jak najbardziej wpisują się w ten zestaw moich oczekiwań. Każde z nich ma swoją osobowość i będzie wymagać innej oprawy kulinarnej. 


 DFJ Vinhos PORTADA 2013




fot. ASmolec Kurczak tikka masala

Wino  o średniej budowie, z wyra
źnym owocowym bukietem jeżyn, porzeczek i owoców jagodowych. Wino półsłodkie.
Słodki smak doskonale sprawdza się w przypadku potraw pikantnych, wręcz palących, bowiem słodycz różnoważy piekące przyprawy. Dlatego też, często do potraw np. kuchni chińskiej serwuje się wina słodkie.
Jeśli jednak do potrawy piknantej wybierzemy wino Portada półsłodkie, to wówczas idziemy drogą środka i z jednej strony palące smaki zostają zmitygowane zaś taniny i alkohol wina czerwonego jakim jest Portada, sprawiają, że danie jak np. hinduski kurczak tikka masala czy meksykańskie tacos z wołowym mięsem przyprawionym tabasco będą smakować wybornie. 




 




SOL DE CHILE RESERVE CARMENERE 2013




O odmianie Carmenere już na blogu wspominałam. Przypomnę tylko, że ta odmiana daje wina o średniej budowie, z nosem pełnym owoców jagodowych, wiśni, charakterystycznym aromatem czerwonej, słodkiej papryki i przypraw. W ustach pozostawia przyjemny posmak suszonych śliwek.
Dla mnie jest to niezastąpione wino do potraw wegetariańskich, gdzie białko zwierzęce i mięsne aromaty zastępuję tym pochodzącym z roślin strączkowych, grzybów, grillowanych warzyw. Wino to ma dość lekką budowę, zatem nie przytłamśi wege hamburgera z falafel z grillowaną oberżyną, a będzie dla tej potrawy dobrym kompanem.
Pozatym wino to ma bardzo dobrze zaznaczoną kwasowość i co za tym idzie doskonale odświeża dania z akcentem smażonym tak jak np. wspomniany falapef.
Idealnie się sprawdzi  z lasagne wegetariańską. Ale jeśli preferujecie klasyczne włoskie sosy z mieloną wołowiną to jak najbardziej to wino się spisze dobrze, bowiem ragout wołowe to zdecydowanie mniej wagi niż stek, co za tym idzie nie potrzebuje ogromu tanin a właśnie takie wytrawne, soczyste wino jak Carmenere.

Oba wina biorą udział w konkursie winiarskim

Do którego Was serdecznie zachęcam